Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
cornflakemum
 
Zaczynają się powoli telefony od gości wakacyjnych.
Chociaż latem padam ze zmęczenia, a wizja biegającego Igiego już teraz budzi grozę, nie mogę się doczekać.
Tego gwaru, najróżniejszych ludzi (oby co najmniej tak fajnych jak w zeszłym roku), ich historii. Gotowania w wielkich garach i nakrywania stołu na kilkanaście osób.
Swoją drogą, idea wspólnego stołu sprawdziła się znakomicie. Przy pierwszym śniadaniu siadają do niego obcy-"czy mógłby mi pan podać dżem"- ludzie, po ostatnim obiedzie wstają dobrzy znajomi.

A najfajniej jest, kiedy ktoś dzwoni i mówi "dzwonię, bo koleżanka poleciła, byli u państwa dwa lata temu i było super."
  • awatar Edeta: Podejrzewam że jakbyś tu podała namiary do was to miałabyś 'zamówienia' na 3 nastepne lata :D
  • awatar cornflakemum: @Edeta: :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

cornflakemum
 
Kładę Igiego do łóżeczka.
Gaszę światło.
Nachylam się nad łóżeczkiem z butelką, a poduszka pusta.
Młody stoi zadowolony na drugim końcu materaca.
Sekunda.
 

cornflakemum
 
9 m-cy skończone.
Bilans się wyrównał.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

cornflakemum
 
Mój syn ma okropne łaskotki na wewnętrznych stronach dłoni.
Także z "gotowała sroczka..." nici.
 

cornflakemum
 
Alicja Bachleda-Curuś ma spore szanse na tytuł najgorszej matki roku, bo wyznała w wywiadzie, że, mimo, że karmi piersią, zdarza jej sie od czasu do czasu strzelić sobie kufelek Guinnessa.
No i się narobiło. Wielka afera.

Nie wiem, czy prawdziwe są teorie, jako, że piwo w niewielkich ilościach dobrze wpływa na laktację. Nie wiem też, jak to jest z przenikaniem alkoholu do pokarmu. I nie chce mi sie w to zagłębiać.
Myślę za to, że słowa "od czasu do czasu" i "kufelek" wskazują na skalę "problemu".

Ale nie, tu nie ma taryfy ulgowej.
Jeśli chodzi o dobro jeszcze nienarodzonych lub małych dzieci, wszyscy wiedzą lepiej.
"W ciąży i w szpilkach?!" (co z tego, że wyjątkowo na specjalną okazję, bo na co dzień w trampkach)
"Alkohol?!" (co z tego, że bardzo rzadko i w symbolicznych ilościach)
Należy publicznie i najlepiej anonimowo zmieszać z błotem.
Niezależnie od okoliczności.
  • awatar circussoleil: podwójna moralność polskiego społeczeństwa... wirtualnie interesują się życiem wszystkich, ale jeśli np. sąsiad tłucze żonę za ścianą - nie reagują.
  • awatar Margaj: Tak, zwlaszcza fora internetowe pelne sa wscieklych matek, ktore atakuja dziewczyny pytajace ile odczekac z karmieniem po wypiciu szklanki piwa, wyzywajac je od alkoholiczek. Ewentualnie pytajac sie, czy nie myslaly nad tym, ze maja problem alkoholowy.
  • awatar cornflakemum: @Margaj: oj tak, lincz murowany
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

cornflakemum
 
Obiad Ignasia.
- pół woreczka ryżu,
- marchew,
- cała pałka (podudzie) z kurczaka
(Marchew i kurczak z rosołu.)

Porcja dość imponująca, nie powiem.
  • awatar grajka: No to Igi najedzony :)
  • awatar doktor Gie: Potem się dziwić, że otyłość na świecie, jak taki apetyt dopisuje :D
  • awatar cornflakemum: Niech dopisuje. Otyłość na świecie to raczej nie od ryżu i kurczaka, podejrzewam ;) Z resztą tym akurat nie musimy się póki co martwić, a niewiele jest bardziej denerwujących rzeczy na świecie niż wpychanie dzieciakowi jedzenia w zaciśniete usta oraz plucie, ryk i chomikowanie w policzkach. Wiem, bo we wczesnym dzieciństwie byłam w tym dobra.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

cornflakemum
 
Niedzielny poranek pod znakiem gier i zabaw z zakresu wiedzy geograficznej, zainspirowanych losowaniem grup do Euro.

Otóż, okazało się, że nasza wiedza w tej dziedzinie jest dość żenująca i tak oto, z atlasem w dłoni, przepytywaliśmy się ze stolic europejskich.
Niech rzuci kamieniem ten, kto bez wahania wymieni stolicę Mołdawii, na przykład. Ja nie wymieniłam.

A wszystko to w oparach lekiego kaca.
Oraz mistrzowskiego rosołu, który zapobiegliwie wczoraj ugotowałam.
Rosół jest niezawodny w tych okolicznościach.
  • awatar Racjonalista: Przede wszystkim ucz się, gdyż jakiekolwiek mogą być przyczyny, które tobą z początku powodują, pokochasz wkrótce naukę dla niej samej.
  • awatar miss attitude: Kiszyniów.. ;D
  • awatar cornflakemum: @miss attitude: teraz też jestem taka mądra ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

cornflakemum
 
Wczoraj znów udany towarzysko wieczór.
Z fondue jako motywem przewodnim.
Oraz ogromną porcją chruścików aka faworków. Usmażyłam, a co.
 

cornflakemum
 
Bardzo podoba mi się Ignasia etap wszystkojedzenia.
Częstuję go tym, co akurat jem, a on oczywiście zawsze szeroko otwiera buzię.
Lubi chleb z dżemem i owsiankę, okazało się dzisiaj.
To a propos alergii na białko- wszystko wskazuje na to, że minęła.

Kilka dni temu rozmawiałam na ten temat z naszą mądrą panią doktor. Że skoro sie już okazało, że nie jest uczulony, to może by mu zmienić Bebilon dla alergików na jakieś normalne mleko w proszku, nie na receptę. Na co pani doktor, że chyba już nie ma sensu, bo za chwilę można przejść na normalne, krowie. Ja, że jak to, przecież w tych wszystkich ulotkach, reklamach, to nawet starsze dzieci ciągną z kubków jakieś kolejne numerki Bebiko, czy Nana. I tu się dowiedziałam, że nic innego jak marketing i wciskanie rodzicom "tego, co najlepsze."
"Niech pani pomyśli- krowiego mleka nie można podawać dzieciom, których układ pokarmowy nie jest jeszcze na to gotowy, czyli do ok 9 m-ca, poza tym mleko modyfikowane ma skład bardziej zbliżony do mleka matki, co w przypadku kilkumiesięcznych niemowląt jest wskazane.
A skoro mamy roczne dziecko, które już świetnie trawi pokarmy i zamiast mleka zbliżonego do pokarmu mamy potrzebuje więcej białka i wapnia do wzrostu to co będzie dla niego korzystniejsze?"
  • awatar doktor Gie: Oj tak biznes jest biznes i zdrowie klientów jest mniej ważne niż kasa. Ja bym przestrzegał przed wszystkimi gerberami, soczkami z koncentratu (sok kubuś na przykład powoduje cholerne alergie), a te mleczka bebilon w proszku to nie pożywienie a odczynnik chemiczny. Strach wiedzieć co jemy, a szczególnie co je dziecko wrażliwe na wszelkie chemiaklia. Nie polecam też wszelakich oliwek do kąpieli czy balsamów Johnson&baby(czy jakoś tak) itp, szkoda gadać co one robią ze skórą dziecka. Nic dziwnego, że u dermatologa potem kolejki matek z chorymi dziećmi.
  • awatar Zamotasupłana, ot co!: Takich mamy ludzi mondryh inaczej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

cornflakemum
 
Nie cierpię odpowiedzi "nie bardzo" na pytanie, na które można odpowiedzieć "tak" lub "nie".
Najbardziej na świecie wkurza mnie niezdecydowanie, niepewność, brak zdania.
  • awatar grajka: odpowiedz coraz bardziej popularna niestety... popieram bunt!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›